Przejdź do treści
BwRAdwokaci
Publikacje

Treść promocyjna

Czym grozi brak przeglądu elektrycznego? Prawnicy wyjaśniają konsekwencje

Publikacje Opublikowano: Czas czytania: 2 min
Wielu zarządców nieruchomości wciąż traktuje obowiązkowe kontrole instalacji jako zbędny wydatek lub biurokratyczny wymysł. To błąd, który może kosztować nie tylko utratę majątku, ale i wolność. Kiedy dochodzi do awarii, pożaru lub wypadku, brak jednego dokumentu uruchamia lawinę konsekwencji prawnych i finansowych, przy których koszt samej usługi elektrycznej wydaje się śmiesznie mały. Sprawdzamy, co dokładnie grozi za zaniedbania w tym obszarze.
Czym grozi brak przeglądu elektrycznego? Prawnicy wyjaśniają konsekwencje

Tekst opracowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Zasady i ograniczenia

Prawo Budowlane nie pozostawia złudzeń

Fundamentem odpowiedzialności każdego właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego jest artykuł 62 Prawa Budowlanego. Przepis ten narzuca bezwzględny obowiązek przeprowadzania kontroli stanu technicznego instalacji elektrycznej co najmniej raz na pięć lat. Wymóg dotyczy niemal każdego typu budynku, od bloków mieszkalnych po hale magazynowe i biurowce. 

Zaniedbanie tego terminu sprawia, że w świetle prawa obiekt użytkowany jest nielegalnie, co stawia właściciela na przegranej pozycji w niemal każdym sporze urzędowym. Warto pamiętać, że profesjonalne przeglądy i pomiary elektryczne Warszawa oraz inne duże miasta traktują priorytetowo, ponieważ to właśnie w gęstej zabudowie ryzyko katastrofy budowlanej jest największe. Powierz przegląd specjalistom z https://art-62.pl/.

Utrata ochrony ubezpieczeniowej

Najbardziej dotkliwą finansowo konsekwencją braku aktualnych pomiarów jest postawa firm ubezpieczeniowych w momencie szkody. Jeśli w budynku dojdzie do pożaru wywołanego zwarciem instalacji, a zarządca nie okaże ważnego protokołu z przeglądu, ubezpieczyciel niemal na pewno odmówi wypłaty odszkodowania. 

W ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU) zawsze znajduje się klauzula o wyłączeniu odpowiedzialności w przypadku rażącego niedbalstwa lub nieprzestrzegania przepisów prawa powszechnego. Brak przeglądu jest dla likwidatora szkody idealnym argumentem, by zamknąć sprawę bez wypłaty ani grosza, nawet jeśli polisa opiewała na miliony złotych. Właściciel zostaje wtedy ze zgliszczami i długami, których nie ma z czego pokryć.

Mandaty i grzywny od nadzoru budowlanego

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB) nie musi czekać na wypadek, aby skontrolować dokumentację obiektu. Podczas rutynowej kontroli inspektorzy niemal zawsze proszą o książkę obiektu budowlanego wraz z kompletem protokołów. Brak aktualnych wpisów dotyczących instalacji elektrycznej skutkuje natychmiastowym nałożeniem mandatu karnego. 

Choć kwota kilkuset złotych może nie przerażać przedsiębiorcy, to sprawa może trafić do sądu, gdzie grzywna rośnie do kilku tysięcy złotych. O wiele groźniejszą sankcją jest jednak decyzja administracyjna o wyłączeniu budynku z użytkowania. Inspektor, widząc zagrożenie dla życia lub zdrowia, może z dnia na dzień zamknąć zakład produkcyjny lub biuro, co generuje gigantyczne straty operacyjne.

Odpowiedzialność karna i widmo więzienia

W przypadku porażenia prądem pracownika lub pożaru, w którym są ofiary, sprawą zajmuje się prokurator. Wówczas brak ważnego przeglądu elektrycznego staje się dowodem w sprawie karnej. Zarządca lub właściciel może usłyszeć zarzuty z artykułu 163 Kodeksu Karnego, który mówi o sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Za nieumyślne spowodowanie takiej katastrofy grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a jeśli następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, kara może wynieść nawet 8 lat więzienia.

Ryzyko paraliżu biznesowego i utrata danych

Instalacja, która nie jest regularnie badana, starzeje się w sposób niewidoczny dla oka. Poluzowane styki, przegrzewające się przewody czy niesprawne zabezpieczenia różnicowoprądowe to tykająca bomba. Nagła awaria zasilania może doprowadzić do spalenia drogiego sprzętu elektronicznego, serwerów oraz nieodwracalnej utraty danych firmowych. Koszt przestoju linii produkcyjnej przez kilka dni, potrzebnych na wymianę spalonych rozdzielnic, wielokrotnie przewyższa koszt regularnych wizyt elektryka. Brak przeglądu to zatem nie tylko ryzyko prawne, ale przede wszystkim hazard, w którym stawką jest stabilność całej firmy.

Powiązane opracowania